Dowcipy i Kawały

Siemmaa.:33

Nowa zakładka - Dowcipy i Kawały.
Uwaga! Nie wszystkie mogą się wam
spodobać, dlatego proszę, komentarze                          Zapraszam :)
zachować dla siebie, bo inaczej będzie 
BAN an. Dziękuję za wyrozumiałość.                     Na suche suchary :D
a jak ty masz pomysły na wspaniały
kawał, podziel się z nami. Na pewno 
< za wszelkie pomoce> zostaniesz
nagrodzony/nagrodzona na MSP
Dlatego zawsze proszę o nie bycie anonimem

DOWCIPY DLA DZIECI

Bliźniaki wracają ze szkoły i od progu wołają:
-mamo,mamo! Wygrałaś konkurs klasowy "czyja mama jest najpiękniejsza?" . Wszystcy głosowali na swoje mamy, a Ty dostałaś aż dwa głosy....:D

Co to znaczy jak ktoś znajdzie cztery podkowy ?
To znaczy, że w pobliżu koń lata boso :D

Nauczyciel Języka polskiego pyta się uczniów:
-Jak brzmi liczba mnoga do rzeczownika "niedziela"?
-Wakacje, proszę pani!

Czego nie może powiedzieć ośmiolatek ?
Że nie oglądał żadnej bajki od dziesięciu lat :D

Idzie gumiś przez las, patrzy podkowa, odwraca ją a tam koń :D

POŁAM JĘZYK !
Czego trzeba strzelcowi do zestrzelenia cietrzewia drzemiącego w dżdżysty dzień na drzewie. 

DOWCIPY O LEKARZACH

Facet u lekarza:
- Panie doktorze, mój członek jest jak szalony koń...
- To znaczy?!
- Mówię mu "Stój!", a on nie stoi...

Do lekarza przychodzi nastolatek i drżącym głosem zaczyna:
– Panie doktorze, mój przyjaciel przespał się z nieznajomą dziewczyną i teraz boi się, że zaraził się jakąś chorobą weneryczną...
– To niech pan ściągnie spodnie – mówi lekarz – i pokaże mi tego przyjaciela.





DOWCIPY O JASIU











Na lekcjii biologi pani przeprowadza eksperyment. Ma trzy dżdżownice.Pierwsza wkłada do wódki, czeka... robal zdechł.
Drugą wkłada do papierosa, czeka... robal zdechł.
Trzecią zaś wkłada do wody, czeka... robal żyje, i pani pyta Jasia:
-Jasiu jaki z tego wniosek ?
-Kto pije i pali, ten nie ma robali :D



DOWCIPY O BLONDYNKACH




















Inne



Pewien sprzedawca w sklepie bardzo nie lubił chińczyków.
Pewnego dnia do sklepu wchodzi chińczyk i mówi:
- Dzień dobry
- Dzień dobry - odpowiedział wkurzony sprzedawca
- Ja chcieć kupić pedigri pal dla mój pies.
- Nie sprzedam Ci tego pedigri jak nie przyjdziesz z psem.
- Ale Ja nie chodzić z pies w sklep
- To Ci nie sprzedam!
Zły Chińczyk poszedł po psa i kupił to pedigri.
Na drugi dzień przychodzi i mówi:
- Ja chcieć kupić whiskas dla mój kot
- Nie sprzedam Ci jak nie przyjdziesz z kotem.
- Ale ja nie chodzić z kot na zakupy
- To Ci nie sprzedam.
Jeszcze bardziej zły Chińczyk poszedł po kota i kupił ten whiskas.
Na trzeci dzień przychodzi z papierową torebką i mówi:
- Pan włożyć tu ręka
- A po co?
- No pan włożyć
Sprzedawca włożył a Chińczyk do niego:
- Pomacać
- No
- Ciepłe?
- Ciepłe
- Miękkie?
- Miękkie
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!



To tyle, mam tego jeszcze bardzo dużo, ale jak na częśc pierwsza starczy :D Mam nadzieje, że się podobało :DD

Brałam to m.in. ze strony http://kawaly.tja.pl/
Oraz z aplikacji Dowcipy XXL na telefonie. :)

BAy

1 komentarz: